Miriam Margolyes odpowiada na plotki o „nieuchronnej śmierci”, dzieląc się obawami dotyczącymi jej stanu zdrowia

Pisarka i aktorka Miriam Margolyes odniosła się do spekulacji na temat swojej rychłej śmierci, wyrażając jednocześnie obawy dotyczące przyszłego pogorszenia stanu zdrowia.
Gwiazda Harry'ego Pottera , która wcieliła się w postać Profesor Sprout w uwielbianej serii filmów, zażartowała, że najbardziej otarła się o śmierć w prasie, gdy dziennikarze donieśli o jej „nieuchronnej śmierci”.
Urodzona w Oksfordzie artystka opowiedziała dziennikowi Guardian o swoich lękach związanych z ostatnim rozdziałem jej życia, zwłaszcza o perspektywie utraty autonomii cielesnej.
W ostatnim czasie zmagała się z licznymi problemami zdrowotnymi, m.in. ze zwężeniem kanału kręgowego, reumatyzmem i zapaleniem stawów.
Mówiąc o tym, czego boi się w przyszłości, wyznała, że obawia się „całkowitej bezsilności wynikającej z zespołu zamknięcia” i wyraziła przerażenie na myśl o tym, że wraz z wiekiem może stać się u niej „podwójnie nietrzymająca moczu”.
To nie pierwszy raz, kiedy 84-letnia Miriam mówi o swoich preferencjach dotyczących końca życia.
Na początku tego roku brytyjsko-australijska aktorka poinformowała w rozmowie z Daily Mail , że zdecyduje się na eutanazję, jeśli jej jakość życia pogorszy się powyżej pewnego progu.
Wyjaśniła: „Nie chcę przechodzić przez powoli ustępujący okres bólu i zażenowania. Gdyby udar oznaczał, że nie mogłabym mówić, cierpiałabym na podwójne nietrzymanie moczu albo całkowicie straciłabym rozum, prosiłabym o odebranie sobie życia. Bo chcę być sobą. Nie chcę być gorsza, niż mogę być”.
Wypowiedź Miriam pojawia się około dwa lata po tym, jak przeszła operację serca . W 2023 roku przeszła wymianę zastawki aortalnej, co pozwoliło jej uniknąć konieczności bardziej rozległej operacji na otwartym sercu.
Mimo obaw, że ludzie mogliby pomyśleć, że przeszła całkowity przeszczep serca, w podcaście Table Manners prowadzonym przez Jessie i Lennie Ware dokładnie wyjaśniła, na czym polegał ten zabieg.
Powiedziała: „Cóż, nie całe serce. Miałam wymienioną zastawkę aortalną na krowią. Nie wiem, jak powszechna jest ta operacja. Nigdy nie słyszałam o takiej operacji. Ale to oszczędza operacji na otwartym sercu, która byłaby nieskończenie bardziej inwazyjna”.
Pomimo odwagi w obliczu problemów zdrowotnych, Miriam szczerze przyznała, że czuje, że jej czas jest ograniczony. W rozmowie z „The Times” ujawniła, jak ocenia, ile jeszcze jej zostało lat życia.
Powiedziała: „Kiedy wiesz, że nie zostało ci wiele życia – a ja prawdopodobnie umrę w ciągu najbliższych pięciu, sześciu lat, jeśli nie wcześniej – niechętnie rozstaję się z aktorstwem. To taka radość. Tęsknię za graniem ról, które nie ograniczają mnie do wózków inwalidzkich, ale po prostu nie jestem na tyle silna”.
Miriam ponownie zagości w brytyjskiej telewizji w swoim najnowszym programie Miriam Margolyes Discovers New Zealand , którego emisja zaplanowana jest na dziś (29 sierpnia) na godzinę 21:00 na kanale BBC Two.
Daily Express